<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wedrownicy.org &#187; Tatry</title>
	<atom:link href="http://www.wedrownicy.org/blog/tag/tatry/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wedrownicy.org/blog</link>
	<description>wędrownik = osoba wędrująca, zwłaszcza pieszo (SJP PWN)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Jul 2010 09:41:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/2010/03/zimowy-kurs-turystyki-wysokogorskiej/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/2010/03/zimowy-kurs-turystyki-wysokogorskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 17:30:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojciech Smolak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maciej Rudowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Winnicki]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Dolata]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Smolak]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[kurs]]></category>
		<category><![CDATA[murowaniec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=528</guid>
		<description><![CDATA[Od dawna zbierałem się do napisania kilku słów o wrażeniach z odbytego zimowego szkolenia turystyki wysokogórskiej, ale zebrać się nie mogłem. Po zasięgnięciu kilku opinii wybraliśmy w końcu ekipę z Kilimanjaro Waldka Niemca, która zajęła się nami podczas marcowego weekendu w Tatrach. Z racji odległego czasu wycieczki przedstawię tylko kilka myśli odnośnie kursu: to co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="lightbox[528]" href="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_7ol7CQWI/AAAAAAAAGjc/tA2O9enaS8g/s640/IMG_5729.JPG"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_7ol7CQWI/AAAAAAAAGjc/tA2O9enaS8g/s128/IMG_5729.JPG" alt="IMG_5729.JPG" width="128" height="96" /></a>Od dawna zbierałem się do napisania kilku słów o wrażeniach z odbytego zimowego szkolenia turystyki wysokogórskiej, ale zebrać się nie mogłem.</p>
<p>Po zasięgnięciu kilku opinii wybraliśmy w końcu ekipę z <a href="http://www.kilimanjaro.com.pl/">Kilimanjaro</a> Waldka Niemca, która zajęła się nami podczas marcowego weekendu w Tatrach.</p>
<div id="stb-container" class="stb-container"><div class='stb-custom-caption_box stb_caption' >Informacja</div><div class='stb-custom-body_box stb_body' ><strong>Uczestnicy:</strong> Włodzimierz Kozłowski, Wojtek Smolak, Maciej Rudowicz, Maciej Winnicki, Mateusz Dolata &#8222;człowiek gór&#8221;, &#8222;Waldek, kochany Waldek&#8221;<br />
<strong>Termin: </strong>12 &#8211; 15 marca 2010 r.<strong> </strong><br />
<strong>Miejsce:</strong> okolice Hali Gąsienicowej<br />
<strong>Relacja: </strong>Wojciech Smolak<br />
</div></div>
<p><span id="more-528"></span></p>
<p>Z racji odległego czasu wycieczki przedstawię tylko kilka myśli odnośnie kursu:</p>
<ul>
<li>to co tam zobaczyliśmy to tylko ślad, sygnał czego się uczyć, jak to bywa z każdą działalnością człowieka trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć,</li>
<li>jako dyletant w sztuce turystyki górskiej, szczególnie zimowej mam większą świadomość o swoich możliwościach działalności w górach zimą,</li>
<li>z 3 dni szkolenia jeden budził moje pewne wątpliwości, a mianowicie &#8222;lody&#8221;; nauczyliśmy się tam najwięcej posługiwać się czekanem, jak stawiać nogi w rakach, lecz wątpliwości budzi sposób asekuracji; by wykonać to ćwiczenie najpierw musieliśmy zbudować stanowiska asekuracyjnej, dojść do tego miejsca musieliśmy ominąć przeszkodę; jak w takim razie ma się nam to przydać podczas wycieczek nie wiem&#8230; mimo, że dyletant i defetysta z urodzenia ufam w tej kwestii profesjonalistom,</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a title="chlopaki walcza" rel="lightbox[528]" href="http://lh5.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_8qkA38NI/AAAAAAAAGl0/vqFnDh2QdzE/s640/IMG_5765.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_8qkA38NI/AAAAAAAAGl0/vqFnDh2QdzE/s128/IMG_5765.JPG" alt="IMG_5765.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="wojtas walczyc! do góry!" rel="lightbox[528]" href="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_8sArw-iI/AAAAAAAAGl4/4NXgXu3qPzE/s640/IMG_5766.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_8sArw-iI/AAAAAAAAGl4/4NXgXu3qPzE/s128/IMG_5766.JPG" alt="IMG_5766.JPG" width="96" height="128" /></a><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_9a8ru74I/AAAAAAAAGn8/VUVV5qHpj_c/s128/IMG_5796.JPG" alt="IMG_5796.JPG" width="128" height="96" /></p>
<p style="text-align: center;"><a title="macias pomyka i zaklada punkty asekuracyjne" rel="lightbox[528]" href="http://lh3.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_9IK0rI5I/AAAAAAAAGnE/nQneNYtPDJw/s640/IMG_5783.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_9IK0rI5I/AAAAAAAAGnE/nQneNYtPDJw/s128/IMG_5783.JPG" alt="IMG_5783.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="zdjecie wyprawy - instruktor bogus, zwiazani lina wojtas i macias walcza, wiatr łeb urywa" rel="lightbox[528]" href="http://lh3.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_9LY9GmaI/AAAAAAAAGnQ/7WqNCfjVIco/s640/IMG_5785.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_9LY9GmaI/AAAAAAAAGnQ/7WqNCfjVIco/s128/IMG_5785.JPG" alt="IMG_5785.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="chlokaki i instruktor waldek - waldek to super inteligentny gosc!" rel="lightbox[528]" href="http://lh6.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_-L--r1BI/AAAAAAAAGpk/_U9pTtT9O1k/s640/IMG_5818.JPG"></a></p>
<p style="text-align: center;"><a title="chlokaki i instruktor waldek - waldek to super inteligentny gosc!" rel="lightbox[528]" href="http://lh6.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_-L--r1BI/AAAAAAAAGpk/_U9pTtT9O1k/s640/IMG_5818.JPG"></a><a title="punkt zjazdowy z grzyba snieznego i 2 czekanów, oni przezyli" rel="lightbox[528]" href="http://lh5.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_-JXWswdI/AAAAAAAAGpc/4Dah9q6040M/s640/IMG_5817.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5_-JXWswdI/AAAAAAAAGpc/4Dah9q6040M/s128/IMG_5817.JPG" alt="IMG_5817.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[528]" href="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5__Dgcu3WI/AAAAAAAAGrg/XLhgTn5DVaA/s640/IMG_5847.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_WWNneXO1seM/S5__Dgcu3WI/AAAAAAAAGrg/XLhgTn5DVaA/s128/IMG_5847.JPG" alt="IMG_5847.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<ul>
<li><a href="http://picasaweb.google.com/mat.dolata/Tatry2010ZimowyKursTurystykiWysokogorskiej" target="_blank">album fotografii Mateusza Dolaty</a></li>
<li><a href="http://picasaweb.google.com/maciej.rudowicz/Tatry1215032010KursTurystykiZimowejWysokogorskiej" target="_blank">album fotografii Macieja Rudowicza</a></li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2010/03/swiadectwo-ukonczenia-zimowego-kursu-turystyki-wysokogorskiej.jpg" rel="lightbox"><img class="size-medium wp-image-541 aligncenter noframe" title="świadectwo ukończenia zimowego kursu turystyki wysokogórskiej" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2010/03/swiadectwo-ukonczenia-zimowego-kursu-turystyki-wysokogorskiej-300x211.jpg" alt="świadectwo ukończenia zimowego kursu turystyki wysokogórskiej" width="300" height="211" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/2010/03/zimowy-kurs-turystyki-wysokogorskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przez Zawrat</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/12/przez-zawrat/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/12/przez-zawrat/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 22:13:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Włodzimierz Kozłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=266</guid>
		<description><![CDATA[Zwierzęta i dzieci [...] szukają zazwyczaj miejsc osłoniętych, zacisznych i niewielkich. Biorąc z nich przykład, udałem się na południe, by przynajmniej za plecami mieć jaką taką osłonę. To jest naturalny odruch człowieka czytającego mapy: stanąć twarzą na północ, po prawej mieć wschód, po lewej zachód, a z tyłu południe. W przypadku naszej Ojczyzny sprawa przedstawia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Dolinka pod Kołem" rel="lightbox[266]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsZquSUxI/AAAAAAAADSU/O_LZPxpGrzc/s640/P1050283.JPG"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsZquSUxI/AAAAAAAADSU/O_LZPxpGrzc/s128/P1050283.JPG" alt="P1050283.JPG" width="128" height="96" /></a><em>Zwierzęta i dzieci [...] szukają zazwyczaj miejsc osłoniętych, zacisznych i niewielkich. Biorąc z nich przykład, udałem się na południe, by przynajmniej za plecami mieć jaką taką osłonę. To jest naturalny odruch człowieka czytającego mapy: stanąć twarzą na północ, po prawej mieć wschód, po lewej zachód, a z tyłu południe. W przypadku naszej Ojczyzny sprawa przedstawia się dość przyzwoicie, bo Karpaty przypominają ścianę, a może nawet bezpieczny kąt, w którym możemy się schronić, nie tracąc przy tym z oka tego, co się dzieje z przodu</em><sup>1</sup>.</p>
<div id="stb-container" class="stb-container"><div class='stb-custom-caption_box stb_caption' >Informacja</div><div class='stb-custom-body_box stb_body' ><strong>Uczestnicy:</strong> Włodzimierz Kozłowski<br />
<strong>Termin:</strong> 3 – 5 grudnia 2009 r.<br />
<strong>Miejsce:</strong> Tatry</div></div>
<p><span id="more-266"></span></p>
<p>Pozamykane schroniska i przejście z Doliny Tomanowej uniemożliwiły mi wyjazd w Tatry Zachodnie, tak jak od jakiegoś czasu planowałem. TOPR informuje, że <em>w Tatrach halny wiejący z wielką siłą. Do tego mgła, zamieć. Na szlakach pozostał tylko lód a miejscami sporo nawianego, nie związanego z podłożem śniegu. Bez raków, czekana nie ma się co wybierać na tatrzańskie wędrówki (&#8230;) Przewidywane niewielkie opady śniegu połączone z silnym wiatrem tylko pogorszą i tak już bardzo trudne warunki. Odradzamy wyjście w wyższe partie Tatr.</em> No to jadę. Gdzieś w okolicach Nowego Targu, drzemiąc w autobusie relacji Grudziądz &#8211; Zakopane otwieram oko i widzę, a w zasadzie niewiele widzę, oprócz otaczającej mnie mgły. Zawsze pozostaje wędrówka reglami.</p>
<p><strong>3 grudnia 2009 r.</strong></p>
<p>Zakopane <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Kuźnice, Boczań (1208), Skupniów Upłaz, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Schronisko_PTTK_%22Murowaniec%22" target="_blank">Schronisko Murowaniec</a>, Czarny Staw Gąsienicowy <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> Karb <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> <img class="alignnone size-full wp-image-267" title="szlak czarny" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czarny.svg_.png" alt="szlak czarny" width="24" height="14" /> <img class="alignnone size-full wp-image-271" title="szlak żółty" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_żółty.svg_.png" alt="szlak żółty" width="24" height="14" /> Schronisko Murowaniec</p>
<p><a rel="lightbox[266]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwqemOW9KI/AAAAAAAADPs/-OyH2733RFg/s640/P1050217.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwqemOW9KI/AAAAAAAADPs/-OyH2733RFg/s128/P1050217.JPG" alt="P1050217.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[266]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwq9-jO5HI/AAAAAAAADQU/OTniMfdnDzs/s640/P1050239.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwq9-jO5HI/AAAAAAAADQU/OTniMfdnDzs/s128/P1050239.JPG" alt="P1050239.JPG" width="96" height="128" /></a><a rel="lightbox[266]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwrTO11lyI/AAAAAAAADQ4/QSfy5b5gMmk/s640/P1050251.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwrTO11lyI/AAAAAAAADQ4/QSfy5b5gMmk/s128/P1050251.JPG" alt="P1050251.JPG" width="96" height="128" /></a></p>
<p>Podhale we mgle, a w Tatrach wręcz wymarzona pogoda: słonecznie, ciepło i bezwietrznie. Murowaniec wita mnie pustą salą &#8211; widokiem, do którego nie jestem przyzwyczajony w tym miejscu. Tego dnia jeszcze pierwsze testy nowego sprzętu i ocena faktycznie panujących warunków. Na Karbie po raz kolejny oswajam się z widokiem Kościelca. Wracam do schroniska, kładę się na kilka minut i budzę, jak to zwykle bywa, po trzech godzinach. Zjawia się także drugi mieszkaniec pokoju. Zamieniamy tylko <em>dzień dobry</em>. Przynajmniej w tej kwestii jesteśmy do siebie podobni&#8230;</p>
<p><strong>4 grudnia 2009 r.</strong></p>
<p>Schronisko Murowaniec <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Czarny Staw Gąsienicowy, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zawrat" target="_blank">Zawrat</a> (2158), Dolina Pięciu Stawów Polskich, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Schronisko_PTTK_w_Dolinie_Pi%C4%99ciu_Staw%C3%B3w_Polskich" target="_blank">Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich</a></p>
<p><a title="Czarny Staw Gąsienicowy od południa" rel="lightbox[266]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwrgCrFEGI/AAAAAAAADRI/PHlO3PChOD4/s640/P1050257.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwrgCrFEGI/AAAAAAAADRI/PHlO3PChOD4/s128/P1050257.JPG" alt="P1050257.JPG" width="96" height="128" /></a><a title="czwórka turystów wyraźnie znaczy zimowy przebieg szlaku na Zawrat" rel="lightbox[266]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsJ5asGYI/AAAAAAAADSA/17dXRzSb2F0/s640/P1050278.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsJ5asGYI/AAAAAAAADSA/17dXRzSb2F0/s128/P1050278.JPG" alt="P1050278.JPG" width="96" height="128" /></a><a title="Dolinka pod Kołem" rel="lightbox[266]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsZquSUxI/AAAAAAAADSU/O_LZPxpGrzc/s640/P1050283.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwsZquSUxI/AAAAAAAADSU/O_LZPxpGrzc/s128/P1050283.JPG" alt="P1050283.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Zawratowym żlebem podchodzą za mną jakieś <em>chopy</em> ze Śląska. Na czworakach, bez raków, z jednym czekanem na trzech, za to z dużym zapałem. Planują dalej na Świnicę i Kasprowy. Zimowy przebieg szlaku na Zawrat jest naprawdę piękny. Do <em>środkowoeuropejskiej duszy</em> w plecaku bardziej jakoś pasują mi zbocza Doboszanki niż strzeliste widoki przemierzanej okolicy. W trakcie zejścia z Zawratu zaczynam odczuwać ból kolana. To pozostałość drobnego urazu jeszcze z domu. Do schroniska docieram dużo wolniej niż wskazują czasy przejścia starając się nie zginać lewej nogi. Mam swoją namiastkę <em>dotknięcia pustki</em><sup>2</sup>. Siadam przed wejściem na kilka minut chłonąc widoki przed zapadającym zmrokiem krótkiego dnia.</p>
<p>Wieczorem w schronisku dowód na to, że dwie krzywe, z których jedna jest pochodną czterech butelek wódki a druga tylko trzech puszek piwa przecinają się zawsze pod sporym kątem, nawet jeśli początkowo wykazują, choćby pozorną, zbieżność. Ja wyznaczam sobie kolejne zadania. Niestety dziś już nie udaje się pokonać schodów bez pomocy poręczy. Czas w takim otoczenia na pewno biegnie tak samo jak i gdzie indziej. Różnica polega na tym, że tutaj idzie z nim za rękę i dotrzymuje mu kroku a zatem nie widać jak ucieka, nie trzeba go gonić. Spokój. W domu, w pracy bez przerwy się biegnie próbując go nieudolnie dogonić. W mieście czas ma tylko plecy. Tam nie mam szans na <em>eseje</em>.</p>
<p><strong>5 grudnia 2009 r.</strong></p>
<p>Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Siklawa" target="_blank">Siklawa</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Roztoki" target="_blank">Dolina Roztoki</a>, Schronisko w Dolinie Roztoki, Wodogrzmoty Mickiewicza <img class="alignnone size-full wp-image-268" title="szlak czerwony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czerwony.svg_.png" alt="szlak czerwony" width="24" height="14" /> Polana Palenica</p>
<p><a rel="lightbox[266]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwt3AnkfLI/AAAAAAAADUU/FfWmOxlpCOY/s640/P1050314.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwt3AnkfLI/AAAAAAAADUU/FfWmOxlpCOY/s128/P1050314.JPG" alt="P1050314.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="Dolina Roztoki" rel="lightbox[266]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwuRzNwkTI/AAAAAAAADU0/Bf_2xJv-ZXA/s640/P1050321.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SxwuRzNwkTI/AAAAAAAADU0/Bf_2xJv-ZXA/s128/P1050321.JPG" alt="P1050321.JPG" width="96" height="128" /></a><a rel="lightbox[266]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwubx_IYTI/AAAAAAAADVE/stdJ7Sz2y-4/s640/P1050325.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sxwubx_IYTI/AAAAAAAADVE/stdJ7Sz2y-4/s128/P1050325.JPG" alt="P1050325.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Kontuzja kolana nie pozwala dotrzeć do Morskiego Oka. W tym stanie przejście przez <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szpiglasowa_Prze%C5%82%C4%99cz" target="_blank">Szpiglasową Przełęcz</a> jest nieosiągalne a szlak przez Świstówkę tradycyjnie jest zamykany od początku grudnia. Pozostaje zejście Doliną Roztoki. Po pierwszym upadku na śniegu zakładam raki. Kolano nie daje stabilnego oparcia, kolejny raz upadam na oblodzonych danielkach przejeżdżając, na szczęście, tylko kilka metrów&#8230;</p>
<p>Po tygodniu kolano wciąż boli, przedziurawione rakiem spodnie oddane do naprawy, a <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Starorobocia%C5%84ski_Wierch" target="_blank">Starorobociański Wierch</a> czeka&#8230;</p>
<p><strong>Przypisy</strong></p>
<p><sup>1</sup>Andrzej Stasiuk, <em>Dziennik okrętowy</em> [w:] Jurij Andruchowycz, Andrzej Stasiuk, <em>Moja Europa. Dwa eseje o Europie zwanej Środkową</em>. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2001<br />
<sup>2</sup>Na wędrówkę nie udało się zdobyć książki <em>Dotknięcie pustki (Touching the Void)</em> Joe&#8217;go Simpsona. Tydzień później rozwiesiliśmy z kolegą ^drapichrust.em białą płachtę na ścianie, wyciągnęliśmy rzutnik i obejrzeliśmy ekranizację pod polskim tytułem <em>Czekając na Joe</em>.</p>
<p><strong>Odnośniki</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://picasaweb.google.com/kozlowscy.org/TatryGrudzien2009" target="_blank">pełna galeria zdjęć</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/12/przez-zawrat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Procesja BC 2009 w Tatrach Zachodnich</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/06/procesja-bc-2009-w-tatrach-zachodnich/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/06/procesja-bc-2009-w-tatrach-zachodnich/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 15:51:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojciech Smolak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Smolak]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry Zachodnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni wolnego przy okazji Uroczystości Bożego Ciała, która wypadła w tym roku w połowie czerwca, było dobrą okazją do ostatniego sprawdzenia ludzi i sprzętu przed planowaną na lato wyprawą w Gorgany. Plan był prosty &#8211; rozpocząć wejściem na Grzesia w Tatrach Zachodnich i kontynuować marsz na wschód dopóki starczy nam sił i czasu. Pogoda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtUadNPgI/AAAAAAAABgU/r8-_QaF40o4/s640/P1030201.JPG"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtUadNPgI/AAAAAAAABgU/r8-_QaF40o4/s128/P1030201.JPG" alt="P1030201.JPG" width="96" height="128" /></a>Kilka dni wolnego przy okazji Uroczystości Bożego Ciała, która wypadła w tym roku w połowie czerwca, było dobrą okazją do ostatniego sprawdzenia ludzi i sprzętu przed planowaną na lato wyprawą w Gorgany. Plan był prosty &#8211; rozpocząć wejściem na <strong>Grzesia w Tatrach Zachodnich</strong> i kontynuować marsz na wschód dopóki starczy nam sił i czasu. Pogoda miała jednak inny plan i pod <strong>Trzydniowiańskim Wierchem</strong> postanowiła nam jeszcze pokazać swoje zimowe oblicze.</p>
<p><strong> </strong> <div id="stb-container" class="stb-container"><div class='stb-custom-caption_box stb_caption' >Informacja</div><div class='stb-custom-body_box stb_body' ><strong>Uczestnicy:</strong> Włodzimierz Kozłowski, Wojciech Smolak<br />
<strong>Termin:</strong> 10 &#8211; 14 czerwca 2009 r.<br />
<strong>Miejsce:</strong> Tatry Zachodnie (Polska)<br />
<strong>Relacja:</strong> Wojciech Smolak</div></div></p>
<p><span id="more-7"></span></p>
<ul>
<li><strong>dzień 0 (10 czerwca 2009)</strong></li>
</ul>
<p>Po 60 dniach odpoczynku od gór nadszedł dzień kolejnego wyjazdu, a właściwie noc.  Spakowany w nowy plecaczek wyruszam na dworzec PKS. Właśnie autobusem zdecydowaliśmy się jechać do Zakopanego, co okazało się nie do końca wspaniałym pomysłem. Po drodze zachodzę do PiP uzupełnić zapasy węglowodanów i kiełbachy. Trochę trudności sprawiało mi przeciskanie się z plecakiem przez tłumy kupujących. Docieram w końcu na dworzec autobusowy. Tam dość spore kolejki na stanowiskach i już przeczuwam zbliżające się problemiki. Reasumując nie zmieściłem się do autobusu, pobiegłem na PKP na pociąg do Krakowa&#8230; Towarzysz podróży &#8211; Włodek również nie zmieścił się do autobusu w Toruniu, na szczęście miał kolejny za 2 godziny, który już go przyjął. Przerywamy łączność, kolejny kontakt po dotarciu do Zakopanego.</p>
<ul>
<li><strong>dzień 1 (11 czerwca 2009)</strong></li>
</ul>
<p>Po przesiadce w Krakowie do autobusu około 8.30 ląduję w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakopane" target="_blank"><strong>Zakopanem</strong></a>. Czekam na Włodka, bo się później okazało, że kierowca jego PKSa zabłądził w Krakowie. Po parunastu minutach mkniemy już w komplecie zapchanym busem do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Chocho%C5%82owska" target="_blank"><strong>Doliny Chochołowskiej</strong></a>. Kupujemy bilety i podążamy razem z tłumem turystów przez malowniczą Chocho. Słońce zachęca do wędrówki i napawa optymizmem na resztę dnia. Przed godziną 13 docieramy do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_na_Polanie_Chocho%C5%82owskiej" target="_blank">kapliczki św. Jana Chrzciciela</a>, oczekujemy na świątecznę mszę niestety ksiądz nie dociera. Schodzimy do schroniska, w towarzystwie wesołej ekipy z wycieczki zakładowej i kropli deszczu konsumujemy tuńczyka z kuskusem.</p>
<p><a title="Ruszamy Doliną Chochołowską" rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTSlVZIaqI/AAAAAAAADVU/LmlIZesQ2Jg/s640/DSC00208.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTSlVZIaqI/AAAAAAAADVU/LmlIZesQ2Jg/s128/DSC00208.JPG" alt="DSC00208.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="Polana Chocho, w tle Kominiarskie Wierchy" rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTSnh7fgEI/AAAAAAAADVg/tNiekRQARIQ/s640/DSC00210.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTSnh7fgEI/AAAAAAAADVg/tNiekRQARIQ/s128/DSC00210.JPG" alt="DSC00210.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNEHGr5KI/AAAAAAAADcs/_GoFBAzteNE/s640/P1030081.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNEHGr5KI/AAAAAAAADcs/_GoFBAzteNE/s128/P1030081.JPG" alt="P1030081.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Bardzo powoli się rozpogadza, pakujemy plecaki i ruszamy żółtym szlakiem na Grzesia. Co chwila wyprzedamy się, to jesteśmy wyprzedzani przez dość sporą ekipę, chyba jakaś rodzinka. Kończą swoją przygodę z Grzesiem, pod Grzesiem na przełęczy małym opalankiem. Dostrzegamy, że każda z posiadanych przez nas map ma słabe odzwierciedlenie w szlakach własnie w rejonie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bobrowiecka_Prze%C5%82%C4%99cz" target="_blank">Przełęczy pod Bobrowcem</a>. Wreszcie włazimy na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grze%C5%9B" target="_blank"><strong>Grzesia</strong></a>, na którego zdobycie czekałem od zimy kiedy to w potężnej śnieżycy doszliśmy tylko do<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Schronisko_PTTK_na_Polanie_Chocho%C5%82owskiej" target="_blank"> schroniska w Chocho</a>. Pogoda dopisuje, piękne widoki na wszystkie strony świata.</p>
<p><a rel="lightbox[7]" href="http://lh5.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNGg20-SI/AAAAAAAADcw/X_QBLQCGNCo/s640/P1030083.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNGg20-SI/AAAAAAAADcw/X_QBLQCGNCo/s128/P1030083.JPG" alt="P1030083.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNTg4RjJI/AAAAAAAADdM/-FGSK-N35aA/s640/P1030108.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNTg4RjJI/AAAAAAAADdM/-FGSK-N35aA/s128/P1030108.JPG" alt="P1030108.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNbkyB10I/AAAAAAAADdc/9RA9iviu4wg/s640/P1030121.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNbkyB10I/AAAAAAAADdc/9RA9iviu4wg/s128/P1030121.JPG" alt="P1030121.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Ruszamy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ugi_Up%C5%82az" target="_blank">Długim Upłazem</a> na Rakoń. Nieprzespana noc daje się we znaki, nogi coraz ciężej niosą do góry. Zdobywamy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rako%C5%84" target="_blank"><strong>Rakoń</strong></a> i jest to ostatni szczyt tego dnia. Późna pora i padający deszcz zmuszają nas do zejścia zielonym szlakiem spod <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82owiec_(Tatry)" target="_blank">Wołowca</a> do schroniska. Podczas deszczu problemy z kurtką <a href="http://www.blogas.smolak.pl/2009/03/11/kurtka-malach/" target="_blank">opisane wcześniej</a> się powtarzają. Po kilkudziesięciu minutach marszu w deszczu kurtka wykazuje się praktycznie brakiem wodoodporności na rękawach, całe szczęście, że kaptur twardo stawiał czoło padającej na niego wodzie. Po dwóch godzinach w deszczu docieramy do schroniska, w którego recepcji kończymy dzień miłym akcentem. Udało się załatwić miejsca w pokoju mimo &#8222;braku miejsc&#8221; dzięki uprzejmości koleżanki Ewy, która nas przygarnęła. Ewę oczywiście serdecznie pozdrawiamy!</p>
<p><a title="Herbatka na Rakoniu" rel="lightbox[7]" href="http://lh3.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNhNLkwgI/AAAAAAAADdo/jbQrRenoPPo/s640/P1030148.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjbNhNLkwgI/AAAAAAAADdo/jbQrRenoPPo/s128/P1030148.JPG" alt="P1030148.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="Zejście z Wołowca" rel="lightbox[7]" href="http://lh3.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTTUw3DQeI/AAAAAAAADW4/2NrHBEh_R8c/s640/DSC05651.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_crgi-t6cl0M/SjTTUw3DQeI/AAAAAAAADW4/2NrHBEh_R8c/s128/DSC05651.JPG" alt="DSC05651.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<ul>
<li><strong>dzień 2 (12 czerwca 2009)</strong></li>
</ul>
<p>Pobudka o 7.30. Niestety za oknem szaro, buro i ponuro. Niebo całkowicie przykryte chmurami, jednym słowem &#8222;krajowy deszcz&#8221;. Jemy śniadanie w stołówce, która powoli napełnia się turystami, tymi którzy jeszcze nie wyszli i tymi, którzy już przyszli. Z racji nieciekawej pogody wszyscy wyczekują jej poprawy i napełniają stołówkę i wszelkie kąty schroniska, gdzie da sie usiąść. O 9.00 jesteśmy w pełnej gotowości do wyjścia, ciągle pada. Czekamy. Wyruszamy przed 12 nie zważając na deszcze. Przecież nie można całego dnia przesiedzieć w schronisku. Cel: schronisko na Hali Ornak. Z Polany Chochołowskiej kierujemy się czerwonym szlakiem w kierunku Trzydniowiańskiego Wierchu przez <strong>Jarząbcze Szałasiska</strong>. Znajdujemy kolejne nieścisłości mapy i terenu w przebiegu żółtego szlaku papieskiego (Mapa ExpressMap &#8211; Tatry Zachodnie). W rejonie szałasisk zdecydowanie poprawia się pogoda, przestaje padać, wychodzi słońce zza chmur. Z jeszcze większym zapałem maszerujemy dość żmudnym podejściem by nadrobić stracony w schronisku czas. Zza chmur wyłaniają się szczyty pokryte świeżym śniegiem.</p>
<p><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sjds32ULg6I/AAAAAAAABfw/Cgbe2oypkaM/s640/P1030164.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sjds32ULg6I/AAAAAAAABfw/Cgbe2oypkaM/s128/P1030164.JPG" alt="P1030164.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje8wUJ8_0I/AAAAAAAABiw/Gq_PvOtbPTk/s640/P1030185.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje8wUJ8_0I/AAAAAAAABiw/Gq_PvOtbPTk/s128/P1030185.JPG" alt="P1030185.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje8lBWvQ6I/AAAAAAAABio/V7HVCDa3a0M/s640/P1030181.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje8lBWvQ6I/AAAAAAAABio/V7HVCDa3a0M/s128/P1030181.JPG" alt="P1030181.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Koniec podejścia pod <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trzydniowia%C5%84ski_Wierch" target="_blank"><strong>Trzydniowiański Wierch</strong></a>, dochodzimy do rozwidlenia szlaków i obchodzimy szczyt skrótem. Na grani coraz mocniej wieje, ale pogoda nie daje nam znaków, że zamierza się zmienić. Zatrzymujemy się na obiadowy popas na <strong>Dudowej Przełęczy</strong> w pobliżu fajnego płata śniegu. Miłe widoki i nawet mało wieje. Na obiad znowu kuskus z tuńczykiem, ale tym razem z kukurydzą. Temperatura spadła i dzięki temu, że obiad podgrzewaliśmy na gazie można powiedzieć, że&#8230; był chłodny (chłodny to dużo cieplej niż zimny ale na pewno nie ciepły).</p>
<p><a title="miejsce postoju pod Trzydniowiańskim Wierchem" rel="lightbox[7]" href="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtNuLRRUI/AAAAAAAABgI/KYc5BzIOowU/s640/P1030192.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtNuLRRUI/AAAAAAAABgI/KYc5BzIOowU/s128/P1030192.JPG" alt="P1030192.JPG" width="96" height="128" /></a><a rel="lightbox[7]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje9K-m3hbI/AAAAAAAABkA/LzR3opOyC-I/s640/P1030203-1.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sje9K-m3hbI/AAAAAAAABkA/LzR3opOyC-I/s128/P1030203-1.JPG" alt="P1030203-1.JPG" width="128" height="96" /></a><a title="inżynierowie w terenie ;-)" rel="lightbox[7]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtVLiow1I/AAAAAAAABgY/NY-Lopowdp0/s640/P1030210.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SjdtVLiow1I/AAAAAAAABgY/NY-Lopowdp0/s128/P1030210.JPG" alt="P1030210.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Nie zdążyliśmy nawet zjeść w spokoju obiadu i usłyszeliśmy pierwsze grzmoty. Widzimy, że turyści podchodzący pod <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84czysty_Wierch" target="_blank">Kończysty Wierch</a> w popłochu schodzą na dół. Starszy turysta, który nas mijaj ostrzegał, że wiele lat po Tatrach chodził, a tak złych warunków jeszcze nie widział. Kończymy zatem jeść kaszę, zakładamy rękawice i czapki i też schodzimy na dół. Wieje coraz mocniejszy wiatr, spada widoczość, okolica zamienia się w śnieżną krainę. Te kilkadziesiąt minut okazuje się potem najciekawszym punktem wyprawy. Zdjęć niestety nie ma, bo walczyliśmy żeby się utrzymać na szlaku. Po drodze postanawiamy jednak zdobyć Trzydniowiański i zejść na dół zielonym szlakiem, by nie wracać tą samą drogą. <strong>Krowim Żlebem</strong> schodzimy do Doliny Chochołowskiej. W schronisku miła pani recepcjonistka przyjmuje nas na nocleg na miłą podłogę. Okazało się, że nasza koleżanka Ewa opuściła pokoik i ktoś nam go zajął. Udajemy się do schroniskowej świetlicy i zajmujemy jedno z ostatnich miejsc na podłodze. Niestety ciszę nocną zakłócają pseudoturyści (markowy sprzęt, ale bez zrozumienia czym jest schronisko). Nie pozdrawiamy ich rzecz jasna. Zdaje się, że nigdzie nie wyszli w dzień i mają wiele sił by przeszkadzać innym zmęczonym. Nie wiem czy przestali w końcu gadać, czy po prostu mimo to zasnąłem&#8230;</p>
<ul>
<li><strong>dzień 3 (13 czerwca 2009)</strong></li>
</ul>
<p>Ostatni dzień w Tatrach. Brakuje nam pomysłów i wariantów na teń dzień. Nie doszliśmy we wcześniejszych dniach do innego schroniska, a dzisiaj już by zabrakło czasu na nocowanie. Wciągamy jajecznicę i znanym nam z zimy szlakiem przez <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Iwaniacka_Prze%C5%82%C4%99cz" target="_blank"><strong>Iwaniacką Przełęcz</strong></a> ruszamy do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Schronisko_PTTK_na_Hali_Ornak" target="_blank">schroniska na Hali Ornak</a>. Po drodze spotykamy spacerowiczów, którzy spać nam nie dawali w nocy. Dochodzimy do schroniska. Chyba wszyscy turyści zebrali się akurat na <strong>Hali Ornak</strong>. Padający deszcz nie pozwalał siedzieć na dworzu więc większość cisnęła się w pękającej w szwach głównej sali schroniska. Schodzimy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Ko%C5%9Bcieliska" target="_blank"><strong>Doliną Kościeliską</strong></a> do Kirów, busem do Zakopanego, Szwagropolem do Krakowa, a z Krakowa już pociągiem do Poznania (ja), a Włodek dalej do Inowrocławia.</p>
<p>Koniec relacji, następna wyprawa w sierpniu w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gorgany" target="_blank">Gorgany</a> na Ukrainie.</p>
<p><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/2009/06/procesja-bc-2009-w-tatrach-zachodnich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>K30</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/2008/07/k30/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/2008/07/k30/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 13:54:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Włodzimierz Kozłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=300</guid>
		<description><![CDATA[Dokąd? Skąd?1 30 lat to dobry moment żeby podsumować wędrówkę człowieka. Planowany od dawna samotny wypad w Tatry, który stał się także powrotem na górskie szlaki po ładnych kilku latach przerwy. Kiedy w dolinach zrobiło się to, co się zrobić powinno&#8230; niedziela, 27 lipca 2008 r. Zakopane Dolina Strążyska, Przełęcz w Grzybowcu w stronę Kopy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><a href="http://picasaweb.google.com/kozlowscy.org/K30Lipiec2008" target="_blank"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeThYZvS_4I/AAAAAAAABOs/7-KV3BpvCTk/s128/P1010067.JPG" alt="galeria zdjęć" width="128" height="96" /></a>Dokąd? Skąd?</em><sup>1</sup> 30 lat to dobry moment żeby podsumować <em>wędrówkę człowieka</em>. Planowany od dawna samotny wypad w Tatry, który stał się także powrotem na górskie szlaki po ładnych kilku latach przerwy. Kiedy w dolinach zrobiło się to, co się zrobić powinno&#8230;</p>
<p><strong></strong> <div id="stb-container" class="stb-container"><div class='stb-custom-caption_box stb_caption' >Informacja</div><div class='stb-custom-body_box stb_body' ><strong>Uczestnicy:</strong> Włodzimierz Kozłowski<br />
<strong>Termin:</strong> 27 – 29 lipca 2008 r.<br />
<strong>Miejsce:</strong> Tatry</div></div></p>
<p><span id="more-300"></span></p>
<p><strong>niedziela, 27 lipca 2008 r.</strong><br />
Zakopane <img class="alignnone size-full wp-image-268" title="szlak czerwony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czerwony.svg_.png" alt="szlak czerwony" width="24" height="14" /> Dolina Strążyska, Przełęcz w Grzybowcu <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> <img class="alignnone size-full wp-image-271" title="szlak żółty" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_żółty.svg_.png" alt="szlak żółty" width="24" height="14" /> w stronę Kopy Kondrackiej <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Polana Kondratowa</p>
<p><a title="Giewont z Doliny Strążyskiej" rel="lightbox[300]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgaopN1fI/AAAAAAAABMo/Fxpwg1hhnm8/s640/P1010005.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgaopN1fI/AAAAAAAABMo/Fxpwg1hhnm8/s128/P1010005.JPG" alt="P1010005.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[300]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgmleef4I/AAAAAAAABNA/PzdcTo3xB8I/s640/P1010013.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgmleef4I/AAAAAAAABNA/PzdcTo3xB8I/s128/P1010013.JPG" alt="P1010013.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[300]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgqtCab3I/AAAAAAAABNI/UWz8u4l1aoY/s640/P1010016.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgqtCab3I/AAAAAAAABNI/UWz8u4l1aoY/s128/P1010016.JPG" alt="P1010016.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p><strong>poniedziałek, 28 lipca 2008 r.</strong><br />
Polana Kondratowa <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> Przełęcz pod Kopą Kondracką <img class="alignnone size-full wp-image-268" title="szlak czerwony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czerwony.svg_.png" alt="szlak czerwony" width="24" height="14" /> Kasprowy Wierch, Świnicka Przełęcz <img class="alignnone size-full wp-image-267" title="szlak czarny" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czarny.svg_.png" alt="szlak czarny" width="24" height="14" /> <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Przełęcz Karb <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> Czarny Staw Gąsienicowy <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Hala Gąsienicowa</p>
<p><a rel="lightbox[300]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgvhO5elI/AAAAAAAABNQ/iBhw-zd-Yi4/s640/P1010035.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTgvhO5elI/AAAAAAAABNQ/iBhw-zd-Yi4/s128/P1010035.JPG" alt="P1010035.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[300]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeThYZvS_4I/AAAAAAAABOs/7-KV3BpvCTk/s640/P1010067.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeThYZvS_4I/AAAAAAAABOs/7-KV3BpvCTk/s128/P1010067.JPG" alt="P1010067.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[300]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeThtO8LQjI/AAAAAAAABPM/tnn5FEq67tI/s640/P1010083.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeThtO8LQjI/AAAAAAAABPM/tnn5FEq67tI/s128/P1010083.JPG" alt="P1010083.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p><strong>wtorek, 29 lipca 2008 r.</strong><br />
Hala Gąsienicowa <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> Waksmundzka Rówień, Gęsia Szyja, Rusinowa Polana <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Palenica Białczańska</p>
<p><a rel="lightbox[300]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTiPJtZnHI/AAAAAAAABQY/RFenCjtB0j8/s640/P1010117.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTiPJtZnHI/AAAAAAAABQY/RFenCjtB0j8/s128/P1010117.JPG" alt="P1010117.JPG" width="128" height="96" /></a><a rel="lightbox[300]" href="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTiSzNr0NI/AAAAAAAABQg/EO1b1839ELg/s640/P1010143.JPG"><img class="alignnone" src="http://lh3.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SeTiSzNr0NI/AAAAAAAABQg/EO1b1839ELg/s128/P1010143.JPG" alt="P1010143.JPG" width="128" height="96" /></a></p>
<p><em><span>Będę szedł! Będę biegł!<br />
Nie dam się! </span></em></p>
<p><sup>1</sup> Edward Stachura, <em>Wędrówką jedną życie jest człowieka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/2008/07/k30/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia z Zawratu</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/2001/08/wspomnienia-z-zawratu/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/2001/08/wspomnienia-z-zawratu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Aug 2001 22:54:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojciech Smolak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Smolak]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Orla Perć]]></category>
		<category><![CDATA[Świnica]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=288</guid>
		<description><![CDATA[Wojciech Smolak: Wiele rozmów z Włodkiem poświęciliśmy, by przypomnieć sobie jak to było z naszą próbą przejścia Orlej Perci. Rzecz działa się w ostatnich dniach sierpnia 2001 r. Wtedy to w ramach przygotowań do Zlotu Wędrowników Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej z okazji 90-lecia harcerstwa polskiego udaliśmy się do Niedzicy. Przez kilka dni w pocie czoła przygotowywaliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-312 alignleft" style="margin: 5px;" title="Wojciech Smolak" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2001/08/min.-wsmolak.jpg" alt="Wojciech Smolak" width="125" height="75" /><strong>Wojciech Smolak:</strong> Wiele rozmów z Włodkiem poświęciliśmy, by przypomnieć sobie jak to było z naszą próbą przejścia Orlej Perci. Rzecz działa się w ostatnich dniach sierpnia 2001 r.<span id="more-288"></span> Wtedy to w ramach przygotowań do Zlotu Wędrowników <a href="http://www.zhr.pl/" target="_blank">Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej</a> z okazji 90-lecia harcerstwa polskiego udaliśmy się do Niedzicy. Przez kilka dni w pocie czoła przygotowywaliśmy teren pod przyjazd wędrowników, aż nadszedł czas na chwilę wytchnienia &#8211; wycieczka w Tatry. Naszym celem &#8211; część Orlej Perci od Zawratu do Koziego Wierchu. Przynajmniej tak mi się teraz wydaje. Pojęcia nie miałem o chodzeniu po górach, a tym bardziej sprzętu&#8230; Za duże buty wojskowe z demobilu, wyciągnięty wełniany sweter, kultowa kostka na plecach z wrzynającymi się w barki sprzączkami i kurtka przeciwdeszczowa, która na całe szczęście szybko schła po równie szybkim przemoczeniu. Tatry kojarzyły mi się z Morskim Okiem, do którego swego czasu maszerując asfaltem doszedłem podczas kolonii letnich mając lat może jedenaście czy dwanaście.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-311" style="margin: 5px;" title="Włodzimierz Kozłowski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2001/08/min.-wkozlowski.jpg" alt="Włodzimierz Kozłowski" width="125" height="75" /><strong>Włodzimierz Kozłowski:</strong> Próba przejścia Orlej Perci to chyba za dużo powiedziane. Chłopakom wycieczka naprawdę się należała. Pracowali dużo więcej niż planowaliśmy. Zawsze mi się wydawało, że w planach mieliśmy przejście jedynie fragmentu od Zadniego do Skrajnego Granatu. To stosunkowo krótki odcinek, który przeszedłem będąc pierwszy raz w życiu w górach w wieku trzynastu lat, zawsze to jednak odcinek legendarnego tatrzańskiego szlaku. Odcinek, o którym wspomina Wojtek to jednak kilka godzin trudnego szlaku.</p>
<p><strong>WS:</strong> Mnie wydaje się jednak, że od razu mieliśmy iść na Zawrat, a potem w lewo. Całkiem możliwe, że sobie to tylko ubzdurałem. Cały czas po głowie chodziła mi &#8222;Orla Perć&#8221;, a tam jej początek. To miało być wielkie COŚ do osiągnięcia, o czym myślałem od wielu miesięcy przed wyjazdem.</p>
<p>Rozpoczęliśmy w <strong>Kuźnicach</strong>. Kolejnym punktem, który pamiętam to pierwszy odpoczynek i drugie (albo nawet pierwsze, z racji bardzo wczesnej pory wyruszenia z Niedzicy) śniadanie w schronisku na <strong>Hali Gąsienicowej</strong>. Chyba mieliśmy dobre tempo, bo wierzyliśmy, że damy radę przejść zakładany odcinek perci. Wszelkie plany zniweczyła nagła burza, która  zaskoczyła nas przed dotarciem na <strong>Zawrat</strong>. Dużo czasu pochłonął ten nieplanowany postój. Jak zwykle góry pokazały swą mądrość, z którą nikt z nas nie zamierzał dyskutować. Z dzisiejszego punktu widzenia, z racji ciut większego doświadczenia cieszę się, że odpuściliśmy.  Zamiast na Kozi Wierch poszliśmy przez <strong>Świnicę</strong> na <strong>Kasprowy Wierch</strong>. Bardzo dobrze pamiętam mój upadek na stoku Świnicy&#8230;</p>
<p><strong>WK:</strong> Burza musiała nas zastać jeszcze przed Zmarzłym Stawem, albo już wcześniej zmieniłem plany i kierowaliśmy się na Zawrat. Z drugiej strony odcinek przez Świnicę też nie jest najprostszym z możliwych. Cóż, pamięć już zawodzi i szczegółów nie jestem sobie w stanie przypomnieć.</p>
<p><strong>WS:</strong> Ta wycieczka była dla mnie pierwszym spotkaniem z wysokimi górami. Łańcuchy, eksponowane ścieżki zrobiły ogromne wrażenie. Od tego czasu nie miałem okazji podziwiać widoków w Tatrach Wysokich. Z niecierpliwością czekam na zimowy kurs turystyki górskiej.</p>
<p><strong>WK:</strong> Ja jakoś nie zapamiętałem swojej bytności na Świnicy. Jeszcze do niedawna gdyby mnie ktoś zapytał o ten szczyt, to w pierwszym odruchu bym odpowiedział, że nigdy na nim nie byłem. Być musiałem bo na Kasprowym zakończyliśmy naszą wędrówkę. Wojtek powiedział mi też kiedyś, że pierwszym odruchem po jego upadku, którego nie zauważyłem, był strach, że dostanie ode mnie, mówiąc delikatnie, ostrą reprymendę. Jesteśmy już kilka lat starsi i od tego czasu relacje między nami uległy zasadniczej zmianie.</p>
<p>Zakopane &#8211; Kuźnice <img class="alignnone size-full wp-image-271" title="szlak żółty" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_żółty.svg_.png" alt="szlak żółty" width="24" height="14" /> Dolina Jaworzynki <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Hala Gąsienicowa, Zawrat <img class="alignnone size-full wp-image-268" title="szlak czerwony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czerwony.svg_.png" alt="szlak czerwony" width="24" height="14" /> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinica" target="_blank">Świnica</a> (2301), <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kasprowy_Wierch" target="_blank">Kasprowy Wierch</a> (1987)</p>
<p><a rel="lightbox[288]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZcOHOenI/AAAAAAAAG5c/uz-ZWxJuqf4/s640/kamkafi107.jpg"><img class="frame" title="apel na zlocie wędrowników" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZcOHOenI/AAAAAAAAG5c/uz-ZWxJuqf4/s128/kamkafi107.jpg" alt="" width="128" height="84" /></a><a rel="lightbox[288]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZhLosw3I/AAAAAAAAG5g/nz1Lb5-Y4So/s640/kam5814_skarbnik.jpg"><img class="frame" title="praca zlotowego skarbnika" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZhLosw3I/AAAAAAAAG5g/nz1Lb5-Y4So/s128/kam5814_skarbnik.jpg" alt="" width="128" height="84" /></a><a rel="lightbox[288]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZtnoqZuI/AAAAAAAAG5o/3PxABcdSwXQ/s640/kam5813_gazteren.jpg"><img class="frame" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZtnoqZuI/AAAAAAAAG5o/3PxABcdSwXQ/s128/kam5813_gazteren.jpg" alt="" width="128" height="83" /></a><a rel="lightbox[288]" href="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZ0T04uII/AAAAAAAAG5s/IAEwoodbvvw/s640/kam5817_atak4.jpg"><img class="frame" src="http://lh5.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZ0T04uII/AAAAAAAAG5s/IAEwoodbvvw/s128/kam5817_atak4.jpg" alt="" width="128" height="83" /></a><a rel="lightbox[288]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZnhFI50I/AAAAAAAAG5k/WMUxofVjE9k/s640/kam5814_goralino1.jpg"><img class="frame" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/SyvZnhFI50I/AAAAAAAAG5k/WMUxofVjE9k/s128/kam5814_goralino1.jpg" alt="" width="128" height="84" /></a><a rel="lightbox[288]" href="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Syve6IHADmI/AAAAAAAAG50/TJA7ikwDHnM/s640/kam5815_defilada.jpg"><img class="frame" src="http://lh4.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Syve6IHADmI/AAAAAAAAG50/TJA7ikwDHnM/s128/kam5815_defilada.jpg" alt="" width="128" height="83" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/2001/08/wspomnienia-z-zawratu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie Orlej Perci</title>
		<link>http://www.wedrownicy.org/blog/1995/08/wspomnienie-orlej-perci/</link>
		<comments>http://www.wedrownicy.org/blog/1995/08/wspomnienie-orlej-perci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Aug 1995 09:44:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Włodzimierz Kozłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Kozłowski]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Orla Perć]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wedrownicy.org/blog/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[Siedemnaście lat, najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel1, wojskowe buty z opinaczami, zielona kangurka i plecak kostka z czarnym, zapewne rozciągniętym, wełnianym swetrem w środku&#8230; Uczestnicy: Włodzimierz Kozłowski, Paweł Zalewski Termin: sierpień 1995 r. Miejsce: Tatry Relacja: Włodzimierz Kozłowski Wracając z obozu inowrocławskiej dwójki w czeskiej Pradze w 1995 roku zajechaliśmy trzyosobową grupą do Zakopanego. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Rysy (sierpień 1995 r.)" rel="lightbox[244]" href="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sy_rFgzAfDI/AAAAAAAAG8A/hzHOywbndI4/s640/rysy.jpg"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://lh6.ggpht.com/_sKUBYmKrD80/Sy_rFgzAfDI/AAAAAAAAG8A/hzHOywbndI4/s128/rysy.jpg" alt="rysy.jpg" width="95" height="128" /></a><em>Siedemnaście lat, najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel</em><sup>1</sup>, wojskowe buty z opinaczami, zielona kangurka i plecak kostka z czarnym, zapewne rozciągniętym, wełnianym swetrem w środku&#8230;</p>
<p><strong>Uczestnicy:</strong> Włodzimierz Kozłowski, Paweł Zalewski<br />
<strong>Termin:</strong> sierpień 1995 r.<br />
<strong>Miejsce:</strong> Tatry<br />
<strong>Relacja:</strong> Włodzimierz Kozłowski</p>
<p><span id="more-244"></span></p>
<p>Wracając z <a href="http://inowroclaw.zhr.pl/galeria2/main.php?g2_itemId=92" target="_blank">obozu inowrocławskiej dwójki</a> w czeskiej Pradze w 1995 roku zajechaliśmy trzyosobową grupą do Zakopanego. Dziś pozostały mi tylko strzępy wspomnień: nocleg w zakonnym ogrodzie, łańcuchy po drodze na <strong>Rysy</strong>, krzyż na <strong>Giewoncie</strong> i&#8230; pierwszy raz świadomie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Orla_Per%C4%87" target="_blank">Orla Perć</a> (na samych Granatach byłem 4 lata wcześniej). 17 lat, wojskowe buty z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Opinacze" target="_blank">opinaczami</a> (drugi potem specjalnie obciąłem dzięki czemu buty były niższe i można było łatwiej zrobić wyłogi ze skarpet), zielona kangurka i plecak kostka z czarnym, zapewne rozciągniętym, wełnianym swetrem w środku. Mapę potrafiłem czytać doskonale a azymut wyznaczyć bez busoli ale wcześniej na pewno nie słyszałem nazwy żadnej nowoczesnej technologii stosowanej w dzisiejszym sprzęcie. Wyszliśmy w dwójkę rano z Zakopanego, chyba <strong>Doliną Jaworzynki</strong> do Gąsienicowej. Na podejściu pod Świnicką Przełęcz okazało się, że szlak jest zamknięty więc musieliśmy się wycofać i kontynuować wędrówkę przez Karb, wokół Czarnego Stawu, na <strong>Zawrat</strong>, gdzie przecież <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Orla_Per%C4%87" target="_blank"><strong>Orla Perć</strong></a> się formalnie zaczyna. Gdzieś na kolejnej ekspozycji za <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Granaty" target="_blank">Granatami</a> postanowiłem, że już nie mam potrzeby wracać w góry. Niestety kiedy przeszliśmy <strong>Krzyżne</strong>, będąc już na spokojnej drodze przez Dolinę Pańszczycy moje przekonanie uległo zmianie. Na szczęście szacunek do szlaku już mi pozostał.</p>
<p>Wyciągnąłem właśnie stare plecaki z szafy&#8230; Po prawie dwudziestu latach od zakupu moja pierwsza mapa Tatr zawiśnie w antyramie na ścianie w pokoju. W międzyczasie część szlaków zmieniła swój przebieg i oznaczenie ale na zawsze pozostanie najlepszą&#8230;</p>
<p><strong>Trasa wędrówki</strong><br />
Zakopane &#8211; Kuźnice <img class="alignnone size-full wp-image-271" title="szlak żółty" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_żółty.svg_.png" alt="szlak żółty" width="24" height="14" /> Dolina Jaworzynki <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Hala Gąsienicowa <img class="alignnone size-full wp-image-267" title="szlak czarny" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czarny.svg_.png" alt="szlak czarny" width="24" height="14" /> w kierunku Świnickiej Przełęczy <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Przełęcz Karb <img class="alignnone size-full wp-image-270" title="szlak zielony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_zielony.svg_.png" alt="szlak zielony" width="24" height="14" /> Czarny Staw Gąsienicowy <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /><strong> </strong><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zawrat" target="_blank">Zawrat</a> <img class="alignnone size-full wp-image-268" title="szlak czerwony" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_czerwony.svg_.png" alt="szlak czerwony" width="24" height="14" /> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozi_Wierch" target="_blank">Kozi Wierch</a> (2291), <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Granaty" target="_blank">Granaty</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCne" target="_blank">Przełęcz Krzyżne</a> <img class="alignnone size-full wp-image-271" title="szlak żółty" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_żółty.svg_.png" alt="szlak żółty" width="24" height="14" /> Dolina Pańszczycy, Hala Gąsienicowa <img class="alignnone size-full wp-image-269" title="szlak niebieski" src="http://www.wedrownicy.org/blog/wp-content/uploads/2009/12/24px-POL_Szlak_niebieski.svg_.png" alt="szlak niebieski" width="24" height="14" /> Skupniów Upłaz, Zakopane &#8211; Kuźnice</p>
<p><sup>1</sup>Jacek Kaczmarski, <em>Dylemat</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wedrownicy.org/blog/1995/08/wspomnienie-orlej-perci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
