Wielkanoc nad Morskim Okiem
Staje się powoli tradycją ze ekipa (lub jej część) wyjeżdża powędrować w czasie Wielkanocy. Tym razem z Mateuszem zaplanowaliśmy wyjazd w Tatry, a konkretnie w najwyższy szczyt ich polskiego fragmentu czyli Rysy. Początkowo plan zakładał przejście z Kuźnic przez Zawrat, następnie „5″ na szczyt. Po konsultacjach ze znajomymi stwierdziliśmy, że ze względu na ograniczenie czasowe lepiej będzie zacząć od końca, czyli najpierw wejść na Rysy a następnie „się zobaczy”.
Kurs lawinowy
W styczniu uczestniczyliśmy w kursie lawinowym. Jedna część ekipy wyrusza samochodem z Poznania przez Wrocław i dociera do schroniska przez Dolinę Jaworzynki przy wiejącym halnym. Drugi samochód wyjeżdża z Inowrocławia, parkuje w Brzezinach a ekipa dociera do Murowańca Doliną Suchej Wody. Jesteśmy w komplecie, halny „wygonił” większość śniegu więc trzeba będzie go poszukać. Rozpoczynamy, drugie już, szkolenie w szkole wspinania „Kilimanjaro” Waldka Niemca.
Czytaj dalej
Powrót w Tatry Zachodnie
Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej
Od dawna zbierałem się do napisania kilku słów o wrażeniach z odbytego zimowego szkolenia turystyki wysokogórskiej, ale zebrać się nie mogłem.
Po zasięgnięciu kilku opinii wybraliśmy w końcu ekipę z Kilimanjaro Waldka Niemca, która zajęła się nami podczas marcowego weekendu w Tatrach.
Czytaj dalej
Przez Zawrat
Zwierzęta i dzieci [...] szukają zazwyczaj miejsc osłoniętych, zacisznych i niewielkich. Biorąc z nich przykład, udałem się na południe, by przynajmniej za plecami mieć jaką taką osłonę. To jest naturalny odruch człowieka czytającego mapy: stanąć twarzą na północ, po prawej mieć wschód, po lewej zachód, a z tyłu południe. W przypadku naszej Ojczyzny sprawa przedstawia się dość przyzwoicie, bo Karpaty przypominają ścianę, a może nawet bezpieczny kąt, w którym możemy się schronić, nie tracąc przy tym z oka tego, co się dzieje z przodu1.
Procesja BC 2009 w Tatrach Zachodnich
Kilka dni wolnego przy okazji Uroczystości Bożego Ciała, która wypadła w tym roku w połowie czerwca, było dobrą okazją do ostatniego sprawdzenia ludzi i sprzętu przed planowaną na lato wyprawą w Gorgany. Plan był prosty – rozpocząć wejściem na Grzesia w Tatrach Zachodnich i kontynuować marsz na wschód dopóki starczy nam sił i czasu. Pogoda miała jednak inny plan i pod Trzydniowiańskim Wierchem postanowiła nam jeszcze pokazać swoje zimowe oblicze.
Czytaj dalej
K30
Dokąd? Skąd?1 30 lat to dobry moment żeby podsumować wędrówkę człowieka. Planowany od dawna samotny wypad w Tatry, który stał się także powrotem na górskie szlaki po ładnych kilku latach przerwy. Kiedy w dolinach zrobiło się to, co się zrobić powinno…
Wspomnienia z Zawratu
Wojciech Smolak: Wiele rozmów z Włodkiem poświęciliśmy, by przypomnieć sobie jak to było z naszą próbą przejścia Orlej Perci. Rzecz działa się w ostatnich dniach sierpnia 2001 r. Czytaj dalej
