Ku Babiej Górze
Plan na pierwszą wycieczkę w Beskidzie Żywieckim był prosty – Babia Góra. Początkowo zakładałem wyruszyć z Korbielowa i działać tylko w rejonie Babiej, ale rozszerzyłem wariant o szlak z Rajczy przez Halę Miziową do Korbielowa. Dopiero drugiego dnia rano okazało się, że Królowa póki co nie dopuści mnie do siebie. No ale od początku…
Wielkanoc nad Morskim Okiem
Staje się powoli tradycją ze ekipa (lub jej część) wyjeżdża powędrować w czasie Wielkanocy. Tym razem z Mateuszem zaplanowaliśmy wyjazd w Tatry, a konkretnie w najwyższy szczyt ich polskiego fragmentu czyli Rysy. Początkowo plan zakładał przejście z Kuźnic przez Zawrat, następnie „5″ na szczyt. Po konsultacjach ze znajomymi stwierdziliśmy, że ze względu na ograniczenie czasowe lepiej będzie zacząć od końca, czyli najpierw wejść na Rysy a następnie „się zobaczy”.
Kurs lawinowy
W styczniu uczestniczyliśmy w kursie lawinowym. Jedna część ekipy wyrusza samochodem z Poznania przez Wrocław i dociera do schroniska przez Dolinę Jaworzynki przy wiejącym halnym. Drugi samochód wyjeżdża z Inowrocławia, parkuje w Brzezinach a ekipa dociera do Murowańca Doliną Suchej Wody. Jesteśmy w komplecie, halny „wygonił” większość śniegu więc trzeba będzie go poszukać. Rozpoczynamy, drugie już, szkolenie w szkole wspinania „Kilimanjaro” Waldka Niemca.
Czytaj dalej
Masyw Śnieżnika – podejście drugie
Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle. Kiedy wyjeżdżamy w takim składzie to zawsze wracamy dzień wcześniej… Przedłużony weekend, wzięte urlopy, idealny plan na dobrą wyrypę. Będzie to opowieść o wyprawie gdzie słaba pogoda może popsuć nawet najlepiej zaplanowany wyjazd oraz o której ^wkozi mówi: znowu pojechaliście po lesie pochodzić…
Czytaj dalej
Powrót w Tatry Zachodnie
Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej
Od dawna zbierałem się do napisania kilku słów o wrażeniach z odbytego zimowego szkolenia turystyki wysokogórskiej, ale zebrać się nie mogłem.
Po zasięgnięciu kilku opinii wybraliśmy w końcu ekipę z Kilimanjaro Waldka Niemca, która zajęła się nami podczas marcowego weekendu w Tatrach.
Czytaj dalej
Przez Puszczę Bydgoską
Od stania w miejscu niejeden już zginął... czyli samotna zimowa wędrówka przez Puszczę Bydgoską (od Gniewkowa do Nowej Wsi Wielkiej) w ramach przygotowań do wiosennej wyprawy w najwyższe góry Ukrainy. W sumie 13 godzin marszu bez większych przerw i nieco ponad 40 przebytych w śniegu kilometrów.
Czytaj dalej
Karkonosze 2009
Kilka zdań o świąteczno i prawie noworocznej wycieczce po Karkonoszach.
Czytaj dalej
Przez Zawrat
Zwierzęta i dzieci [...] szukają zazwyczaj miejsc osłoniętych, zacisznych i niewielkich. Biorąc z nich przykład, udałem się na południe, by przynajmniej za plecami mieć jaką taką osłonę. To jest naturalny odruch człowieka czytającego mapy: stanąć twarzą na północ, po prawej mieć wschód, po lewej zachód, a z tyłu południe. W przypadku naszej Ojczyzny sprawa przedstawia się dość przyzwoicie, bo Karpaty przypominają ścianę, a może nawet bezpieczny kąt, w którym możemy się schronić, nie tracąc przy tym z oka tego, co się dzieje z przodu1.