Słowacka pętla

Nadeszły w końcu jesienne długie wieczory, chłodne rześkie poranki, w górach już dawno spadł śnieg a w dolinach już wyzbierano wszystkie kasztany. Jadąc do pracy, leniwie podnoszę powiekę… w dniach, w których nie ma mgły widać jeszcze kolory jesieni. To dobry czas, żeby wrócić wspomnieniami do ostatnich dni lata, dla kronikarskiego porządku uzupełnić wpis o wykapce na Słowację a potem w spokoju oczekiwać aż spadnie śnieg, zasypie leśne drogi i da o sobie znać „swędzenie rakiet” – wstanę o czwartej rano, zarzucę plecak z termosem i pójdę się powłóczyć z dala od… wszystkiego. […]

Ku Babiej Górze

Plan na pierwszą wycieczkę w Beskidzie Żywieckim był prosty – Babia Góra. Początkowo zakładałem wyruszyć z Korbielowa i działać tylko w rejonie Babiej, ale rozszerzyłem wariant o szlak z Rajczy przez Halę Miziową do Korbielowa. Dopiero drugiego dnia rano okazało się, że Królowa póki co nie dopuści mnie do siebie. No ale od początku…

[…]

Wielkanoc nad Morskim Okiem

Staje się powoli tradycją ze ekipa (lub jej część) wyjeżdża powędrować w czasie Wielkanocy. Tym razem z Mateuszem zaplanowaliśmy wyjazd w Tatry, a konkretnie w najwyższy szczyt ich polskiego fragmentu czyli Rysy. Początkowo plan zakładał przejście z Kuźnic przez Zawrat, następnie „5” na szczyt. Po konsultacjach ze znajomymi stwierdziliśmy, że ze względu na ograniczenie czasowe lepiej będzie zacząć od końca, czyli najpierw wejść na Rysy a następnie „się zobaczy”.

[…]

Kurs lawinowy

W styczniu uczestniczyliśmy w kursie lawinowym. Jedna część ekipy wyrusza samochodem z Poznania przez Wrocław i dociera do schroniska przez Dolinę Jaworzynki przy wiejącym halnym. Drugi samochód wyjeżdża z Inowrocławia, parkuje w Brzezinach a ekipa dociera do Murowańca Doliną Suchej Wody. Jesteśmy w komplecie, halny „wygonił” większość śniegu więc trzeba będzie go poszukać. Rozpoczynamy, drugie już, szkolenie w szkole wspinania „Kilimanjaro” Waldka Niemca.
[…]

Masyw Śnieżnika – podejście drugie

Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle. Kiedy wyjeżdżamy w takim składzie to zawsze wracamy dzień wcześniej… Przedłużony weekend, wzięte urlopy, idealny plan na dobrą wyrypę. Będzie to opowieść o wyprawie gdzie słaba pogoda może popsuć nawet najlepiej zaplanowany wyjazd oraz o której ^wkozi mówi: znowu pojechaliście po lesie pochodzić…
[…]

Powrót w Tatry Zachodnie

Zgodnie z założonym kilkuletnim planem górskich wypraw ostatnią dekadę sierpnia mieliśmy spędzić w Fogaraszach. Niestety zawirowania zawodowe nie pozwoliły na wędrówkę najwyższym pasmem Karpat Południowych i całej Rumunii. Ostatecznie udało się wyskoczyć na krótką wycieczkę w Tatry Zachodnie.

[…]

Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej

Od dawna zbierałem się do napisania kilku słów o wrażeniach z odbytego zimowego szkolenia turystyki wysokogórskiej, ale zebrać się nie mogłem.

Po zasięgnięciu kilku opinii wybraliśmy w końcu ekipę z Kilimanjaro Waldka Niemca, która zajęła się nami podczas marcowego weekendu w Tatrach.
[…]

Przez Puszczę Bydgoską

Od stania w miejscu niejeden już zginął... czyli samotna zimowa wędrówka przez Puszczę Bydgoską (od Gniewkowa do Nowej Wsi Wielkiej) w ramach przygotowań do wiosennej wyprawy w najwyższe góry Ukrainy. W sumie 13 godzin marszu bez większych przerw i nieco ponad 40 przebytych w śniegu kilometrów.
[…]

Przez Zawrat

Zwierzęta i dzieci […] szukają zazwyczaj miejsc osłoniętych, zacisznych i niewielkich. Biorąc z nich przykład, udałem się na południe, by przynajmniej za plecami mieć jaką taką osłonę. To jest naturalny odruch człowieka czytającego mapy: stanąć twarzą na północ, po prawej mieć wschód, po lewej zachód, a z tyłu południe. W przypadku naszej Ojczyzny sprawa przedstawia się dość przyzwoicie, bo Karpaty przypominają ścianę, a może nawet bezpieczny kąt, w którym możemy się schronić, nie tracąc przy tym z oka tego, co się dzieje z przodu1.

[…]

Masyw Śnieżnika 2009

Czy jeszcze jesień panuje w polskich górach? Czy miło będzie się spało jesienną nocą w turystycznym schronie? Czy uda odnaleźć się chatę pod Śnieżnikiem? Jak pod Śnieżnik wlazł słoń i dlaczego tam został? Na te i wiele innych pytań miała dać odpowiedź listopadowa wycieczka w okolice Masywu Śnieżnika – wyjazd planowany początkowo jako samotna wędrówka. Doniesienia ze strony GOPRu nie wskazywały, że podczas wędrówki będzie można spodziewać się zimowych warunków. Skład ekipy powiększył się o 300% niemalże na godzinę przed wyjazdem. Stara wyprawowa ekipa powraca w wielkim stylu.

[…]

Procesja BC 2009 w Tatrach Zachodnich

Kilka dni wolnego przy okazji Uroczystości Bożego Ciała, która wypadła w tym roku w połowie czerwca, było dobrą okazją do ostatniego sprawdzenia ludzi i sprzętu przed planowaną na lato wyprawą w Gorgany. Plan był prosty – rozpocząć wejściem na Grzesia w Tatrach Zachodnich i kontynuować marsz na wschód dopóki starczy nam sił i czasu. Pogoda miała jednak inny plan i pod Trzydniowiańskim Wierchem postanowiła nam jeszcze pokazać swoje zimowe oblicze.
[…]