Gorce w trybie art. 188 KP

Podstawa prawna
zapisy Kodeksu Pracy wg stanu na grudzień 2012 r.

Art. 188. Pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy na 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.


Zapisy z logów
przeleżały prawie sześć lat, to nie są nawet zdania… poszarpane myśli, które prawdopodobnie nagrywałem na dyktafon w smartfonie

[2012-12-06 (czwartek), 5:31] Rabka, ciemno, wychodzę z autobusu, uderzenie zimna, zbieram się, patrzę gdzie jestem, orientuję się i znajomy kierunek na tężnię solankową (znajomy wiążący się z naszym miastem) no i idę …

[2012-12-06 (czwartek), 7:57] mijam schronisko na Maciejowej, dla jednego wrzątku nie będę tam mącił miru, nawet nie wiem  czy w ogóle ktoś tam jest, kawałek dalej za dwie ósma pierwszy raz promienie słońca padają mi na twarz, bardzo przyjemnie, ładnie, trochę ciężko się idzie po tych zmrożonych grudach, ukrytych pod warstwą śniegu jednak dosyć cienką, boję się o swoje kolano, odczuwam jeszcze pozostałości niedzielnego biegania

[2012-12-06 (czwartek), 10:24] podchodzę pod Obidowiec, na poprzedniej przełęczy założyłem stuptuty, śniegu przybyło, idzie się po prostu bardziej śnieżnie, nie czuje się tego lodu, piękna panorama Tatr na południu, nie potrafię z tej perspektywy nic rozpoznać, słońce świeci, wiaterku nie ma, warunki do wędrówki idealne, nie ma nikogo, cicho, spokój… cisza, spokój…

[2012-12-06 (czwartek), 12:30] jestem na szczycie Turbacza, sam, śnieg, Tatry się trochę chowają za chmurami, chce mi się pić, jestem już jednak trochę zmęczony, idę do schroniska, co z resztą dnia? Może po prostu odpocząć…

[2012-12-06 (czwartek), 14:00] jestem na Hali Długiej, z południowego słońca nie ma już śladu, schowało się za chmurami i robi się w sumie już jakoś tak wieczornie, ale spróbuję dzisiaj dojść do Państwa Chrobaków dzięki czemu jutro będzie krócej do Krościenka i ew. Trzech Koron, kiedy dojdę już na pewno będzie ciemno ale, ale spróbuję…

[2012-12-06 (czwartek), 14:54] schodząc z Kiczory cały czas mamy piękną panoramę Tatr, wydaje mi się nawet, że widzę przełęcz, do której muszę dojść oraz chałupy gdzie dzisiaj będę nocował no i trasę jutrzejszej wędrówki

[2012-12-06 (czwartek), 15:31] albo to zmęczenie, albo za szybko ale zgubiłem czerwone znaczki i musiałem się cofnąć, ale już mam i idę dalej

[2012-12-06 (czwartek), 16:14] dotarłem na Przełęcz Knurowską będącej elementem historyczne drogi strategicznej wyuzdanego zabytku inżynierii zbudowanego w latach 1907-1911 używanego w okresie I i II wojny światowej, za tą przełęczą zaczyna się Ochotnica Górna, jestem zmęczony, osiągnąłem taki poziom zmęczenia, że ręce i kije nadają tempo nogom, a mózg i oczy próbują wyłapywać tylko czerwone znaczki na drzewach czy cały wydatek energetyczny nie idzie na marne, a więc teraz jakaś bomba kaloryczna i ostatnie duże na dziś podejście do Studzionek no i koniec

[2012-12-06 (czwartek), 16:22] jest już ciemno, zakładam latarkę i ruszam, bo jak się stoi to momentalnie robi się okropnie zimno

[2012-12-06 (czwartek), trasa] Rabka-Zdrój  Maciejowa (815)  schronisko Stare Wierchy  Obidowiec (1106)  Turbacz (1310), schronisko Turbacz  Kiczora (1282)  Przełęcz Knurowska (846)  Studzionki, stacja turystyczna p. Chrobaków (ok. 28 km)

[2012-12-07 (piątek), 6:00] Wyłączyłem budzik dzwoniący o 6 rano, wstałem w sumie trochę po 7ej, patrzę za oknem, pełne zachmurzenie, czasami trochę sypie, czasami kurzy niemiłosiernie, nic nie widać oprócz najbliższych domostw, warunki szykowały się ciężkie, po śniadaniu patrzę a za oknem widzę jakaś łuna, jest szansa na jakieś przejaśnienie

[2012-12-07 (piątek), 10:34] Teraz jestem za Polaną Morgi, długi odcinek, już zaczynało mi się trochę nudzić, słońce czasami przebłyskuje, czasami coś pruszy, ale nie jest źle, jestem już trochę zmęczony, wezmę tu łyka herbatki no i stąd jest już „tylko” 45 min. na Lubań, pewnie będzie jakieś spore podejście. A na Lubaniu co? Herbatka, baton bo to jedyne co mam ze sobą i odwrót do Krościenka, w Krościenku zobaczę co dalej…

[2012-12-07 (piątek), 11:50] siedzę w chatce pola namiotowego pod Lubaniem, kawałek pod szczytem, faktycznie ostatni kawałek podejścia był ostry, naprawdę stromo jak na Beskidy, pogoda jest ładna, słońce czasami niemrawo przedziera się przez chmury, ale tu ładna duża połać niczym nie zmąconego śniegu, posiedzę tu dłużej, dłużej tzn. parę minut, wypiję trochę herbaty, zjem batona no i od tego miejsca, który jest punktem kulminacyjnym mojej wycieczki rozpoczynam odwrót, z każdym krokiem coraz bliżej domu, w sumie jeszcze kawał drogi do Krościenka ale w zasadzie cały czas w dół…

[2012-12-07 (piątek), 13:27] Odpoczywam w szałasie, chyba na Starej Polanie, ładny stąd widok na Pieniny z Trzema Koronami, do Krościenka jeszcze jest kawałek, wody nie ma, no ale idzie się jakąś tam drogą i nogi tak na zmianę sobie po prostu mimowolnie maszerują, chwilę później ujrzałem Dunajec

[2012-12-07 (piątek), trasa] Studzionki  Lubań (1211)  Krościenko nad Dunajcem (ok. 20 km)

[zobacz więcej zdjęć…]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *